sobota, 25 stycznia 2014

Believe Movie ♥

Hej wam ;)
Dziś zdam relacje z wczorajszego dnia, który był moim drugim najlepszym dniem w życiu!
Otóż wczoraj (24 stycznia) odbyła się premiera Believe Movie (niestety w 2D), a ja i moja przyjaciółka oczywiście musiałyśmy na niej być.
Wstałam około 11 rano, naszykowałam się i wyruszyliśmy o 13:30. 
W Łodzi byliśmy około 14-15, a seans zaczynal sie o 16:00.
Na początku skierowałyśmy się do Cinema City, aby odebrać zarezerwowane już wcześniej bilety. 
Później poszłyśmy do manufaktury. Kupiłyśmy w McDonaldzie jedzenie i usiadłyśmy przy jednym ze stolików. W pewnym momencie Marlena powiedziala, ze wydawało jej sie, ze przechodziła obok nas dziewczyna, która wyglądała jak Saszan. Uznałyśmy jednak że się jej przewidziało...
Jakie było moje zdziwienie, gdy ta dziewczyna i jej towarzysz wracali i znowu przechodzili obok nas, tym razem w moją stronę. TO RZECZYWIŚCIE BYŁA SASZAN Z SYGIM.
Byłyśmy strasznie podjarane, ja jak zwykle bałam się podejść. Nie miałyśmy pojęcia co ona tutaj robi, myślałyśmy że pójdzie na Believe do Warszawy lub gdzieś indziej, ale nie spodziewałyśmy się że specjalnie przyjedzie do Łodzi. Kto wie, może to z sentymentu? W końcu był tutaj koncert Jusa. W każdym razie poszłyśmy za nimi. Poznałyśmy wtedy Karolinę i Anię - dwie belieberki które miały kartonową twarz Justina i Seleny. 


Saszan zrobiła sobie z nimi zdjęcie i sobie poszła. Pojarałyśmy się jeszcze trochę, porozmawiałyśmy. Wiele razy przytulałam się do ramienia Karoliny ponieważ przytulał je również Justin ♥ Tak, spotkała się z nim na meet&greet :D Ucieszyłam się bo poznała nas z filmików :) Przyszła tam też dziewczyna, z którą pisałam na twitterze, od razu się uściskałyśmy. Później poszłyśmy z Marleną szukać Saszan. W manufakturze jej nie widziałyśmy więc udałyśmy się do Cinema City. Tam też niestety jeszcze jej nie było. Za to znowu zeszłyśmy się z Karoliną i Anią. Usiadłyśmy i zaczęłyśmy rozmawiać. W trakcie, poszłyśmy kupić coś do jedzenia i picia. Gdy zaczęli wpuszczać i miałyśmy już wchodzić na sale - pojawiła się Saszan. Poczekałyśmy na nią i weszłyśmy. Ja i Marlena miałyśmy miejsca 10 i 9 w rzędzie 10. Saszan gdzieś na dole ale nie chciała tam siedzieć więc weszła na samą górę xD Postanowiłyśmy z Marleną że pójdziemy do niej po zdjęcie. Chciałam z nią pogadać ale nie dało się ponieważ za dużo ludzi zaczęło się zbierać i prosić o zdjęcia. W każdym razie - MAM ZDJĘCIE Z SASZAN! :D


To taka miła, otwarta i przyjazna osoba że po prostu szok. Jak tylko zrobiłyśmy zdjęcia, podziękowałyśmy i ustąpiłyśmy miejsca innym. Usiadłyśmy i czekałyśmy na rozpoczęcie filmu.
Jeśli o niego chodzi to po prostu CUDO. 
Mogę opisać go takimi słowami jak: niesamowity, wzruszający, rozbawiający do łez, pocieszający, prawdziwy, do tańczenia, śpiewania, piszczenia i wiele innych. 
Justin porusza w nim wiele ważnych tematów, takich jak miłość, narkotyki, sława itd.pokazuje w nim siebie, a wszystko przeplatane jest koncertem z trasy Believe Tour z Miami. Momenty gdy Justin wlatuje na skrzydłach, występy do piosenek takich jak Die In Your Arms, As Long As You Love Me, Be Alright sprawiły ze nie mogłam powstrzymać łez. 
Część o Avalannie chyba najbardziej mnie wzruszyła bo jak juz zaczęłam płakać to nie mogłam się uspokoić. Szczególnie ze Justin tez płakał...
W tym momencie musiałam pożyczyć chusteczki od jednej z Belieberek siedzących obok. Bardzo jej za to dziękuje ♥
Momenty gdy Justin grał na pianinie, a później kamera pokazała z bliska jak cudownie się uśmiecha. Niepublikowane nigdzie piosenki, nagrania ze studia, gdzie Jus śpiewa, że mamy zaprzestać dramę, że nic nie jest w stanie nas złamać. Przeraził mnie moment gdzie pokazane było wnętrze samochodu, którym Justin próbuje gdziekolwiek wyjechać. Nie opiszę tego, to trzeba zobaczyć..
Było wiele wypowiedzi tancerzy, członków Bieber Teamu oraz mamy Justina. Fragmenty z przesłuchań gdzie wybierano tancerzy na Believe Tour.
Na piosence Believe wszyscy wstaliśmy, zaczeliśmy śpiewać, klaskać, podnosić serca do góry. Miałam uśmiech na ustach ale z oczu nadal płynęły łzy. Na końcowych scenach, wszyscy znowu się śmialismy. Gdy Justin poruszył temat spadających spodni, jak to powiedział "nie pozwól żeby spodnie nosiły ciebie - ty noś spodnie" xD A na sam koniec - Baby. Znowu wszyscy wstali, zaczęli się bawić, śpiewać i klaskać. To było coś niesamowitego. Gdy na ekranie zostały już same napisy, zaczęła lecieć piosenka Rollercoaster. Wiele osób nie wyszło aż do samego końca. 
Trudno było wyjść z kina, szczególnie Saszan była strasznie oblegana. Nam udało się jakoś wydostać.
Od razu poszłysmy do manufaktury - znowu do McDonalda xD
Kupiłysmy jedzenie i znowu usiadłyśmy przy stolikach. 
W pewnym momencie jakis chłopak, który też był na seansie, podszedł do nas i zaczął mówić "Dawida nie ma, ale Saszan jest" xD Byłyśmy dość zdziwione, ale tak pozytywnie :D
Później gdy udałam się do łazienki, ten chłopak zauważył mnie i znowu zaczął krzyczeć, że Dawida
nie ma xD
Ale cóż, tacy ludzie są świetni :P
Po zjedzeniu swoich posiłków - udałyśmy się do domu. 
Ten dzień był dość szalony i zakręcony, ale takie są najlepsze!
No i czapkę zgubiłam xD Ale to nie ważne xD


Wszystkich was zachęcam do obejrzenia Believe Movie. Nie tylko Beliebers, ale także tych którzy do Justina nic nie maja lub nie przepadają za nim. 
Ten chłopak jest całym moim światem już od około 4 lat i pewnie zawsze już nim będzie.
Dzięki za uwagę. Trzymajcie się i życzę niesamowitych wrażeń podczas oglądania Believe <3

piątek, 27 grudnia 2013

Pics.

Witajcie.
Dziś przychodzę tutaj by podzielić się paroma zdjęciami, które zrobiłam dość niedawno z pomocą mojej znajomej. Nie uważam, że są jakieś cudowne, ale niektóre mi się podobają więc opublikuje je tutaj.

Zapraszam serdecznie do oglądania.





 







THE END.

Jeśli chodzi o święta to nic się nie działo. Filmik z prezentami itp. opublikuje jak tylko pojawi się na yt.
Ps: Zapraszam również na mojego tumblra - click here
Wiem, że w notce nic ciekawego nie ma, wybaczcie, ale nie mam weny na pisanie czegoś "pouczającego" i niezwykle inspirującego. Oraz niezbyt mam na to siłę. 
Do następnej, trzymajcie sie.


niedziela, 3 listopada 2013

Wracam.

Witajcie :)
 Dawno mnie tutaj nie było. Wiedziałam, że kiedyś wrócę, nie wiedziałam jednak kiedy. Myślę, że ten dzień właśnie nadszedł. 
 Jeśli ty - jesteś tutaj po raz pierwszy i jeszcze mnie nie znasz - wejdź w zakładkę "o mnie" :) 
Tam przeczytasz kilka podstawowych informacji.
Dzięki przypadkowemu zgadaniu się z moją przyjaciółką o tym, że tęsknimy za blogowaniem - jestem tutaj. 
I nie zamierzam stąd odejść.
Zmieniłam nazwę, wygląd, a starych postów nie ma. Nie chciałam zakładać nowego bloga by nie stracić obserwujących i tego wszystkiego co tutaj osiągnęłam :)
Cieszę się, że wróciłam bo bardzo stęskniłam się za Wami, ale przede wszystkim za pisaniem. 
Niedługo będą pojawiały się nowe notki. Bardzo serdecznie na nie zapraszam.
 
 Zaczynamy ;)